
Jak ustaliła gazeta, konsultacje w sprawie nowelizacji prawa energetycznego i ustawy o odnawialnych źródłach energii przygotowanej przez resort gospodarki będą trwać jeszcze przez dwa tygodnie. Projekt proponuje zniesienie nałożonego przez starą ustawę obowiązku wykupu przez zakłady energetyczne energii ze źródeł odnawialnych, czyli z wiatru, wody, słońca oraz biogazowni.
– Stare regulacje przewidywały, że duże zakłady energetyczne mają obowiązek przyjąć zieloną energię od dostawcy i zapłacić za nią producentowi co najmniej tyle, ile wynosiła średnia cena energii w danym roku ustalona przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. W 2011 r. było to około 190 zł za megawatogodzinę. W nowej ustawie przepisu o gwarantowaniu ceny minimalnej wykupu energii już nie ma, co – zdaniem ekspertów branżowych – spowoduje znaczny jej spadek – czytamy w „DGP”.
Gazeta ostrzega, że to nie koniec złych wieści dla producentów zielonej energii. Spadnie też wartość certyfikatów, które są drugim – oprócz ceny za wyprodukowany prąd – elementem dochodów z produkcji ekoenergii.
Najmocniej przeciwko proponowanym przez resort gospodarki modyfikacjom protestują producenci energii wiatrowej.
Energia z wiatru ma niewielki udział w rynku energii: w całej strukturze jest to 2,5 proc. Udział energii z wszystkich źródeł energii odnawialnej nie przekracza natomiast 6 procent.
Redakcja AgroNews, fot. sxc.hu
Źródło: "Dziennik Gazeta Prawna", Agronews.com.pl